2 grudnia 2010

Pierniczkowy zawrót głowy

Święta zbliżają się dużymi krokami więc na początek zmieniłam tło bloga,żeby poczuć nadchodzący klimat.Nadal walczę z ozdobami,razem z Oleńką w niedzielne popołudnie bawiłyśmy się masą solną,poszłyśmy na łatwiznę i wycinałyśmy foremkami choinki,reniferki,gwiazdeczki no i oczywiście serduszka w dwóch rozmiarach.Musimy do tego wycinania jeszcze wrócić bo mamy zdecydowanie za mało serduszek:)
Ja natomiast poczyniłam szyciowe pierniczki,wyglądają tak apetycznie że ma się ochotę je zjeść,no i kolor...mleczna czekolada,mniam,jeszcze nie potrafię robić super zdjęć,ale się uczę...Zrobię z nich girlandę do pokoju dziewczynek i może coś uda się sprzedać?
To ja zmykam działać od 20min.mała terrorystka śpi:)



3 komentarze:

  1. są cudowne! faktycznie takie do schrupania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw myślałam ze to ciastka :) Normalnie są smakowite ciacha :)

    OdpowiedzUsuń